
Kurczaki potaniały o prawie 20 proc., jaja o 23 proc. Branża bije na alarm
W ciągu roku ceny brojlera spadły o blisko 20 proc., a jaj klatkowych M o 23 proc.
Spadły także ceny jaj oferowanych przez zakłady pakowania. Za jajo wielkości M z hodowli klatkowych płacono 53 grosze, czyli o 22,7 proc. mniej niż rok temu. Jajo wielkości L z klatki kosztowało 68 groszy (spadek o 9,3 proc. rok do roku).
Spadły także ceny jaj z hodowli ściółkowej. Za jajo wielkości M płacono 69 gr (spadek o 6,8 proc. r/r), a za jajo L 84 grosze (spadek o 3,5 proc.). W przypadku jaj z wolnego wybiegu odnotowano niewielkie wzrosty.
Presja kosztowa
Zdaniem prezesa Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj Pawła Podstawki opłacalność hodowli drobiu i produkcji jaj ograniczają ceny surowców paszowych i energii. Według notowań z drugiego tygodnia października br. pszenica paszowa kosztowała średnio 845,60 zł za tonę, o 2 proc. więcej niż tydzień wcześniej.
Najnowsze notowania potwierdzają, że presja cenowa na rynku drobiu i jaj wciąż jest bardzo silna. Jednocześnie rosnące koszty pasz dodatkowo obciążają producentów.
Rynki zbytu
Prezes KFHDiPJ podkreślił, że istotne jest otwieranie nowych rynków zbytu, jak decyzja Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zwrócił też uwagę na konieczność dbania o uczciwe warunki konkurencji w UE, zwłaszcza w kontekście możliwego powrotu brazylijskiego drobiu.
Według wstępnych informacji Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2026 roku z Polski wyeksportowano 1,18 mln ton drobiu za 3,4 mld euro. Tradycyjnie największymi odbiorcami polskiego drobiu były Niemcy, Francja i Wielka Brytania.
W tym samym czasie z Polski wyeksportowano 124 931 ton jaj za 343 mln euro. Istotnie wzrósł import jaj do Polski z Turcji - w tym roku do Polski trafiło z tego kraju blisko 12 tysięcy ton jaj, podczas gdy rok temu było to 600 ton.