Atak na dyplomatów, w tym Polaków, na Zachodnim Brzegu. Binjamin Netanjahu o "kampanii oszczerstw"
Biuro premiera Izraela Binjamina Netanjahu wyraziło wątpliwości co do doniesień o ataku izraelskich osadników na europejskich dyplomatów, w tym na przedstawicieli Polski, sugerując, że mogą one stanowić element zorganizowanej kampanii mającej na celu zdyskredytację Izraela.
Biuro premiera Izraela Binjamina Netanjahu zaprzecza prawdziwości doniesień o ataku izraelskich osadników na europejskich dyplomatów, w tym na przedstawicieli Polski, sugerując, że mogą one stanowić element zorganizowanej kampanii mającej na celu zdyskredytację Izraela oraz osadników zamieszkujących Zachodni Brzeg.
W komunikacie, na który powołuje się portal Times of Israel, zaznaczono, że dostępne materiały wideo nie dają możliwości jednoznacznego odtworzenia przebiegu zdarzenia ani wskazania, kto ponosi odpowiedzialność za zajście.
Odmienne stanowisko w tej sprawie zajęła izraelska armia, która jednoznacznie potępiła „poważny akt przemocy” wymierzony w dyplomatów, przypisując winę izraelskim uczestnikom zamieszek.
Atak na konwój w Tajbie
Do napaści doszło w sobotę w palestyńskiej miejscowości Tajba, gdzie obecni byli dyplomaci z Polski, Francji oraz Belgii. Zamaskowani napastnicy otoczyli pojazdy delegacji, rozbili szybę w samochodzie należącym do belgijskiego konsulatu, a także pobili 78-letniego burmistrza francuskiego miasta Aulnoye-Aymeries, Bernarda Baudoux, który uczestniczył w wizycie.
Szef belgijskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maxime Prevot również wyraził potępienie dla tego ataku i zapowiedział dalsze działania na rzecz wprowadzenia sankcji Unii Europejskiej wobec osadników oraz osób udzielających im wsparcie.
Skala przemocy na Zachodnim Brzegu
Od czasu rozpoczęcia wojny w Strefie Gazy w 2023 r. na Zachodnim Brzegu gwałtownie rośnie liczba aktów przemocy. Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych tylko w 2026 r. izraelscy osadnicy przeprowadzili ponad 1,6 tys. ataków na Palestyńczyków oraz ich własność.
Izraelskie i palestyńskie organizacje pozarządowe zwracają uwagę, że przypadki przemocy ze strony osadników rzadko są przedmiotem szczegółowego śledztwa lub kończą się postawieniem sprawców przed sądem, co prowadzi do poczucia bezkarności.
Na terenach Zachodniego Brzegu, gdzie według prawa międzynarodowego osiedla są nielegalne, mieszka ponad pół miliona Izraelczyków oraz około 3 mln Palestyńczyków.