Sędziowie TK żądają przeprosin. Chodzi o słowa Błaszczaka
Ośmioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych w tym roku żąda przeprosin od Mariusza Błaszczaka za porównanie ich wyboru do dojścia do władzy Adolfa Hitlera.
Pełnomocnik sędziów skierował do polityka wezwanie, w którym uznano jego słowa za nieakceptowalne i grożące eskalacją przemocy. Sędziowie podkreślają, że takie porównanie degraduje standardy debaty publicznej.
Porównanie prawidłowo wybranych przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej sędziów Trybunału Konstytucyjnego do jednego z największych zbrodniarzy w historii jest nieakceptowalne
Słowa Błaszczaka
Sprawa dotyczy wtorkowej rozmowy Błaszczaka z dziennikarzami w Sejmie. Kiedy jedna z reporterek stwierdziła, że Sejm większością wybrał kandydata do TK, szef klubu PiS odparł, że to sposób myślenia „typowy dla państw totalitarnych”.
Przecież w Niemczech Hitler też został wybrany przez Niemców - ogłosił Błaszczak. Dziennikarka zwróciła uwagę, że trudno jej wyobrazić sobie porównywanie demokratycznego procesu w parlamencie do wydarzeń w faszystowskich Niemczech.
Domagają się przeprosin
Sędziowie domagają się od Mariusza Błaszczaka publikacji konkretnego oświadczenia, w którym polityk miałby przeprosić całą ósemkę z imienia i nazwiska za użycie sformułowań porównujących ich wybór z wyborem Adolfa Hitlera.
W żądanej treści znajduje się sformułowanie: „Uznaję, że tego rodzaju wypowiedzi nie powinny znajdować miejsca w polskiej debacie publicznej i przepraszam za użycie niewłaściwego i oczywiście niedopuszczalnego porównania”.
Status sędziów
Ósemka sędziów domagających się przeprosin została wybrana przez Sejm w tym roku, jednak ich status jest zróżnicowany. W marcu wybrano sześcioro z nich. Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek złożyli ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Pozostała czwórka nie otrzymała zaproszenia od głowy państwa i złożyła ślubowanie w Sejmie.
Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich jednak do orzekania, argumentując, że wydarzeń w Sejmie nie można uznać za właściwe ślubowanie. Wybrany w czerwcu Sławomir Patyra zapowiedział, że nie będzie orzekał do czasu dopuszczenia do pracy pozostałej czwórki.