
Kaczyński grzmi o "ataku" w pobliżu TK. Policja: Nóż ukryty pod kurtką
Jarosław Kaczyński poinformował o siłowym incydencie wobec współpracownika Adama Borowskiego, podczas gdy policja zatrzymała agresywnego mężczyznę z nożem.
Jarosław Kaczyński poinformował o rzekomym ataku na biuro Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Borowskiego, skrytykując działania obecnej władzy jako agresywne. Prezes PiS wezwał „wszystkich, którzy kochają Polskę”, do manifestacji przed Trybunałem Konstytucyjnym w sobotę o 14.
W tym samym czasie warszawska policja poinformowała o interwencji wobec agresywnego mężczyzny, który zaatakował funkcjonariuszkę. Mężczyzna został zatrzymany i miał przy sobie nóż ukryty pod kurtką.
Policyjna wersja zdarzeń
Funkcjonariusze zauważyli podejrzanie zachowującego się mężczyznę w pobliżu zgromadzenia przy TK. Gdy podjęli interwencję, mężczyzna zaczął uciekać, a następnie zaatakował policjantkę, powodując jej uraz głowy. Ranna funkcjonariuszka została przewieziona do szpitala.
Reakcja rządu
Rząd zareagował na relację Telewizji Republika, w której padły obraźliwe słowa wobec policji. Na pasku telewizji pojawił się napis: „To nie policja, to patologia”.
„Maski opadły. Tak w rzeczywistości wygląda ich 'Murem za polskim mundurem'. Żenada” - skomentował Jacek Dobrzyński. Z kolei Marcin Kierwiński zapowiedział konsekwencje dla atakujących polski mundur.