Rana, której nie można wyleczyć. Ocalali z ataku chemicznego w Syrii wciąż żyją w koszmarze. "Widzę tylko zwłoki"
Summary
Mohammed Sulejman Abo Alkair, 38-latek, przeżył atak chemiczny w Syrii ponad 13 lat temu. Wciąż żyje w koszmarze, opisując swoje życie jako przebywanie w trumnie. Wskazuje na kępę drzew na dachu swojego domu jako na jedyną pamiątkę sprzed ataku. Chmura sarinu zniszczyła jego wzrok i zdrowie, pozostawiając go z trwałymi obrażeniami. Jego historia jest przykładem trwałych skutków konfliktów zbrojnych.
Key points
- Mohammed Sulejman Abo Alkair, 38-latek, przeżył atak chemiczny w Syrii ponad 13 lat temu.
- Atak nastąpił o drugiej w nocy, gdy rakieta uderzyła głuchym uderzeniem zamiast wybuchu.
- Sarun, środek paraliżujący układ nerwowy, spowodował trwałe obrażenia i utratę wzroku.
- Mieszkaniec wskazuje na kępę drzew jako na jedyną pamiątkę sprzed ataku.
- Jego życie jest opisywane jako ciągły koszmar i przebywanie w trumnie.
Timeline
o drugiej w nocy nastąpił atak rakietowy, który zakończył się głuchim uderzeniem zamiast wybuchu, a następnie pojawiła się chmura sarinu
“Niestety, wciąż żyję — mówi Mohammed Sulejman Abo Alkair, a jego zielone oczy są przygnębione i nieobecne.”
Tło
Mohammed Sulejman Abo Alkair przeżył atak chemiczny w Syrii ponad 13 lat temu.
Dlaczego to ważne
Jego historia ilustruje trwałe skutki ataków chemicznych i ich wpływu na życie ludzi.