Moje dziecko umierało, a oni mieli czas
AI Summary
Summary
Matka Michalinki czekała trzy godziny na lekarza ginekologa na SOR-ze w Szpitalu Południowym, podczas gdy jej dziecko wykrwawiło się. Kobieta opisała ból i panikę, gdy Michalinka była jeszcze w worku owodniowym. Michalka urodziła się w 22. tygodniu ciąży i żyła, jednak zmarła. Matka oskarża personel o brak reakcji na jej sytuację i powołuje się na fakt, że dwie godziny trwała reanimacja dziecka.
Key points
- Michalka urodziła się w 22. tygodniu ciąży i była żywa, gdy została wyjęta z brzucha.
- Matka czekała trzy godziny na lekarza ginekologa na SOR-ze w Szpitalu Południowym.
- Kobieta twierdzi, że Michalka była reanimowana przez dwie godziny przed śmiercią.
- Matka nie rodziła naturalnie, a dziecko zmarło w trakcie oczekiwania na pomoc medyczną.
“Moje dziecko umierało, a oni mieli czas”
Tło
Matka opuściła szpital po osmiu tygodniach urlopu macierzyńskiego.
Dlaczego to ważne
Sprawa dotyczy zarzutów o niedopatrzenie i brak szybkiej reakcji personelu medycznego w sytuacji zagrożenia życia dziecka.
Source
wiadomosci.onet.pl
GLM AIFree
Summary · Sep 17, 2026, 04:05 AM
AI summaries
0 of 15 usedOriginal Description
— Czekałam z umierającym dzieckiem w brzuchu kompletnie sama. Gdy mówiłam, że boli mnie przeraźliwie, nikt nie reagował, a z mojego stanu grożącego śmiercią zrobili w papierach stan "dobry" — mówi kobieta, która z pękniętą macicą i krwotokiem wewnętrznym czekała na SOR-ze Szpitala Południowego ponad trzy godziny.