Bohaterowie mieli pomniki. Ofiary gwałtów miały milczeć
Summary
W latach historii kobiet z warszawskiego Zieleniaka pozostawała na marginesie opowieści o Powstaniu Warszawskim. Gwałty, upokorzenia i przemoc, których doświadczyły tysiące dziewczynek, kobiet i staruszek, były przemilczane, wypierane i spychane do zbiorowej niepamięci. Aktorka i monodramistka Agnieszka Przepiórska w rozmowie z Magdaleną Rigamonti zastanawia się, dlaczego gwałt od wieków pozostaje narzędziem wojny i dlaczego doświadczenia kobiet tak często są pomijane w historycznych narracjach. Punktem wyjścia rozmowy jest spektakl „Ocalone”, poruszający monodram oparty na losach kobiet więzionych na Zieleniaku podczas Powstania Warszawskiego. Przepiórska opowiada o pracy nad rolą Irenki, o mierzeniu się ze świadectwami przemocy seksualnej oraz o emocjonalnym ciężarze, jaki niesie ze sobą opowiadanie tej historii na scenie.
Key points
- Spektakl „Ocalone” to monodram oparty na losach kobiet więzionych na Zieleniaku podczas Powstania Warszawskiego.
- Agnieszka Przepiórska wciela się w rolę Irenki i mierzy się ze świadectwami przemocy seksualnej.
- Gwałty i upokorzenia tysięcy kobiet były przez lata przemilczane i wypierane.
- Rozmowa z Magdaleną Rigamonti dotyka problemu, dlaczego doświadczenia kobiet są pomijane w historii.
“„Ocalone” to monodram oparty na losach kobiet więzionych na Zieleniaku podczas Powstania Warszawskiego.”
Tło
W latach historii kobiet z warszawskiego Zieleniaka pozostawała na marginesie opowieści o Powstaniu Warszawskim.
Dlaczego to ważne
Gwałty i upokorzenia tysięcy kobiet były przez lata przemilczane i wypierane, co sprawia, że historia ta musi być opowiedziana.