Pojechałem zdalnie sterowanym pociągiem. Maszynista był 20 km dalej
Firma Alstom przeprowadziła test zdalnego sterowania pociągiem S-Bahn na torze testowym pod Berlinem. Maszynista przebywał w zachodniej części Berlina, jakieś 20 km od składu.
Zdalnie sterowane pociągi to już nie science fiction. Autor artykułu Mateusz Madejski odbył podróż takim składem na torze testowym pod Berlinem. Pociąg S-Bahn poruszał się po torze testowym w fabryce Alstom w Henningsdorfie.
Maszynista jednak nie siedział w kabinie — był w tym czasie w zachodniej części Berlina, jakieś 20 km dalej. Pasażerowie testowego kursu widzieli maszynistę — uśmiechniętego Svena — na specjalnych telebimach.
Sven machał, zwalniał, przyspieszał, a nawet „przesiadał się” — aby zmienić kierunek jazdy. Pociąg jechał bez przeszkód, choć na wszelki wypadek firma posadziła maszynistów do kabiny pociągu S-Bahn.
Ale ostatecznie nie mieli nic do roboty — wszystkim kierował Sven. Alstom zapewnia, że rozwiązanie już wyszło z fazy testów — i jest gotowe do implementacji, jeśli tylko klienci się na to zdecydują.
Klienci są zainteresowani — rozwiązanie jest w tej chwili testowane przez operatora S-Bahn w Monachium. Przedstawiciele Alstom spodziewają się boomu kolejowego. Rynek ma się rozwijać w tempie ok. 3 proc. rocznie do 2030 r., a liczba przejazdów może wzrastać nawet dwukrotnie do 2050 r.
Pełne przejazdy zdalnymi składami z pasażerami mogą być już teraz technicznie możliwe, ale nie pozwalają na to na razie przepisy.
Tymczasem nie ma dość maszynistów, by ten boom obsłużyć.