Daniel Obajtek chce nowej kary dla urzędników. "Może ktoś powie, że jestem brutalny"
Daniel Obajtek zaproponował radykalne skrócenie procesów administracyjnych i finansową odpowiedzialność przełożonych za opóźnienia w wydaniu decyzji. Były prezes Orlenu wystąpił na kongresie gospodarczym PiS.
Obajtek stwierdził, że urzędy muszą znacznie przyspieszyć wydawanie decyzji, w przeciwnym wypadku wchodziłaby w grę osobista odpowiedzialność finansowa przełożonych.
Propozycja dotyczyła także terenów pod strategiczne inwestycje, które miałyby zostać wyposażone w niezbędną infrastrukturę, w tym przyłącza energetyczne, w ciągu sześciu miesięcy.
Może ktoś powie, że jestem brutalny, ale niestety — stwierdził.
Według Obajtka urzędy miałyby otrzymywać 30 dni na wydawanie decyzji dotyczących kluczowych inwestycji. Za przekroczenie terminu proponuje się finansową odpowiedzialność kierownika jednostki.
Znam wielu przedsiębiorców, którym rujnuje się biznes przez niewydawanie decyzji. Dzisiaj koszt kredytu i zabezpieczeń jest tak wysoki, że przedłużenie procesu inwestycyjnego może sprawić, iż inwestycja w ogóle nie powstanie — argumentował.
To nie może wyglądać tak, że przyłącze energetyczne dla fabryki organizuje się trzy albo cztery lata. Teren musi zostać uzbrojony w pół roku. Wtedy fabryka ma realną szansę powstać — podkreślał.
Zmiany w zamówieniach publicznych
Obajtek domaga się przebudowy zamówień publicznych tak, aby wyraźniej wspierały polskich producentów. Zmiany miałyby objąć również państwowe spółki mniejszościowe, które formalnie nie podlegają ustawie o zamówieniach publicznych.
Jeżeli spółka korzysta z polskiej gospodarki, polskiej infrastruktury i polskiego rynku, to w pierwszej kolejności powinna korzystać z polskich producentów i polskich produktów. Tak robiliśmy w Orlenie — mówił.
Biogazownie i pięcioletnie umowy
Były prezes Orlenu zaproponował natychmiastowe utworzenie Funduszu Rozwoju Biogazu i Biometanu. Koncerny energetyczne miałyby również bezpośrednio kontraktować od rolników surowce wykorzystane do produkcji biokomponentów.
Umowy mogłyby obowiązywać nawet przez pięć lat, co dawałoby rolnikom stabilny przychód i zysk. Dla firm energetycznych koszt takiej stabilizacji w przeliczeniu na litr paliwa jest niewielki.